Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Witam na moim blogu

Pisanie to moja życiowa pasja. Zapraszam do czytania i komentowania mojego bloga, a ja postaram się ze wszystkich sił wprowadzić was w najpiękniejszy świat fikcji…

„Pisarz nadaje metaforze ciało, lecz czytelnik duszę”- Georg Christoph Lichtenberg

Archiwa

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Strony

Konkurs

Biorę udział w konkursie! Więcej informacji znajdziecie TUTAJ (klik).

Na wstępie opowiem Wam krótko kim jest Ryśka.

A więc Ryśka to przeciętna kobieta- Polka, która jak to większość Polaków szuka dobrej pracy. Ryśka jest ambitna. Ryśka jest wygadana. Ryśka jest komunikatywna i szybko się uczy.Ostatnio skończyła kurs podnoszący jej kwalifikacje. Poduczyła się angielskiego. Miała szczęście, uczyła ją świetna Lektorka, która potrafiła trafić do jej opornej w tej dziedzinie sfery mózgowej.

Ryśka prosiła, żebym umieściła krótkie podziękowania od niej na swoim blogu. Zatem droga Lektorko Ryśki- dziękuję ci bardzo w jej imieniu:-)

A teraz Ryśka rozpoczęła poszukiwania pracy. Co się okazało nie jest to takie proste jak się Ryśce wydawało. Zadzwoniła do mnie wczoraj i zdała relację z zaledwie kilku dni swoich poszukiwań. Zapytałam ją czy mogłabym to opisać. Zgodziła się twierdząc- ” Pisz, będzie śmiesznie… ”

Więc piszę…

Dzień I

Ogłoszenie z portalu internetowego tytuł ” Praca w biurze”- brak maila, brak zakresu obowiązków, ale jest o dziwo telefon( to już coś, zawsze jakiś kontakt). Ryśka postanawia zadzwonić.

Ryśka- Dzień dobry ja dzwonię w sprawie pracy biurowej. Państwa ogłoszenie znalazłam na portalu ……. Czy to jest jeszcze aktualne?

Rozmówca( kobieta)- Tak ogłoszenie jest nadal aktualne

Ryśka- A czy mogłabym w takim razie zapytać na czym polegałaby praca, bo w ogłoszeniu nie był podany zakres obowiązków

Chwila ciszy………..

Rozmówca( kobieta)- Tak, więc jest to praca w Salonie Erotycznym

Szok. Ryśka nie wie co ma odpowiedzieć. Praca w biurze kojarzyła jej się z czymś innym.  Jednak jak się okazuje, Praca w biurze to szerokie pojęcie. Z dwojga złego  praca biurowa w tego typu firmie lepsza niż Obsługa klienta.

Efekt- Ryśka wybredna więc odmówiła współpracy

Dzień II

Ogłoszenie- Recepcja- portal internetowy, podano maila

Ryśka wysłała CV. Pooooszło. Idzie zapalić na balkon. Wraca w outlooku wyświetla się nowa wiadomość o treści

” Po wnikliwym rozpatrzeniu kandydatury informujemy, że przeszła Pani pierwszy etap rekrutacji. Zapraszamy na rozmowę kwalifikacyjną…” i w tym momencie Ryśka przeżywa kolejny szok- data spotkania 2miesiące wstecz. Co w tej sytuacji zrobić?- Ryska zadzwoniła pod wskazany numer – z smsów dowiedziała się ( niestety nie jest godna odebrania telefonu od niej), że ogłoszenie jest już  nieaktualne. i dobrze Ryśkę nie stać na wehikuł czasu.

Dzień III

Ogłoszenie Asystentka Prezesa- portal internetowy- podany nr gg

Ryśka postanawia napisać( co jej w zasadzie szkodzi? )

R-Witam ble ble ble ( zapytanie o pracę)

P( pracodawca)- witam, praca polega na byciu osobistą Asystentką Prezesa Firmy. Proszę przesłać do nas CV ze zdjęciem

Ryśka wysyła. Po kilku minutach na gg koperta

P- Dziękuję za CV. Czy wie Pani na czym polega bycie OAP?

R- Nie pracowałam na tym stanowisku ale przypuszczam, że jest to praca polegająca na ( tu wymienia Ryśka obowiązki każdej sekretarki)

P- Tak, ale nie tylko. A ile Pani chce zarabiać

R- wolałabym nie pisać takich rzeczy na gg ( tu już Ryśka poważnie się zastanawia nad tym po co w ogóle ktoś daje gg w ofercie pracy. Zaczyna odczuwać lekkie zaniepokojenie, kołatanie serca i zniesmaczenie dodatkowo ostre wkurwienie)

P- My płacimy 7000zł, ale wymagamy więcej niż od zwykłej sekretarki… rozumie Pani?

R- Nie interesuje mnie Państwa oferta. Żegnam

Efekt-Ryśka to porządna kobieta żadnemu Prezesowi nie będzie pod biurkiem udzielać korepetycji z francuskiego( wiadomo o co chodzi) ani też rozkładać się na kserokopiarce. Idzie zapalić z wrażenia.

Ryśka się nie załamuje, szuka dalej. Ma mnie informować na bieżąco  o swoich działaniach.

Pozdrawia Was gorąco i prosi żebyście trzymali za nią kciuki.

12 komentarzy »

  1. Droga Ryśko,ja chcę jeszcze.Świetny język,przypominający trochę Bakułę,a ją uwielbiam czytac.Ja zarejestrowałam się dzisiaj w Urzędzie Pracy,następną wizytę mam 30 grudnia,więc pójdę bez makijażu ,z chustką na głowie i powiem,że koniecznie potrzebuję pracy,bo chłop mnie zostawił z 2 dzieci.No cóż,wezmę na litość.Czekam na dalsze losy Ryśki.

    komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 20:58

  2. Droga „Piekarska”, z tym UP to całkiem niezły pomysł muszę powiedzieć Ryśce ;-)
    Dalsze losy Ryśki pojawią się jutro obiecuję.
    Pozdrawiam

    komentarz by women — 16 grudnia 2010 @ 21:08

  3. No bo k…. w polskich urzędach nie mozna pokazywac się elegancko,to teraz będę chodziła na „Dziadówę”.Ale swoja droga,to ja bedę noce zarywała przez Twojego bloga.

    komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 21:53

  4. Hahahaha i o to chodzi. Pociesz się, że ja będę zarywała nocki żeby na nim pisać;-)

    komentarz by women — 16 grudnia 2010 @ 22:11

  5. Nie interesuje mnie to ,ja jestem egoistka CHCE CZYTAĆ,w końcu mamy kupę czasu jako bezrobotne….wyszkolone,ale jednak…

    komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 22:21

  6. czekam z utęsknieniem na kolejne relacje z poszukiwania pracy Ryśki – mam nadzieję że Ryśka w końcu znajdzie pracę i pojawią się jej kolejne losy;)
    p.s. Pozdrowienia dla Ryśki

    komentarz by mala — 17 grudnia 2010 @ 19:41

  7. mała- Ryśka jest wytrwała da sobie radę ;-) . Znając jej zawziętość jeszcze zostanie Prezesem jakieś dużej korporacji.

    komentarz by women — 17 grudnia 2010 @ 21:50

  8. Hej,co z Ryśką ?

    komentarz by Piekarska — 21 grudnia 2010 @ 23:29

  9. Ryśka będzie po Świętach :-)

    komentarz by women — 23 grudnia 2010 @ 18:23

  10. Kurcze, strasznie wybredna ta Ryśka:)Nie chce pracować w salonie erotycznym, nie chce zarabiać 7 tys jako asysentka prezesa….:):):) ale za to świetnie się ją czyta!!!

    komentarz by IGG — 30 grudnia 2010 @ 00:55

  11. Niesamowite jest to że Ryśka w ciągu dosłownie „chwili” sprawiła że znowu się uśmiecham,chichocze…chwilo trwaj …

    komentarz by justek — 9 lutego 2011 @ 15:13

  12. i oto Rysi chodziło :-)
    Pozdrawiam

    komentarz by women — 9 lutego 2011 @ 16:14

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz