Kalendarz
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « kwi | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Witam na moim blogu
Archiwa
- Kwiecień 2012
- Luty 2012
- Grudzień 2011
- Październik 2011
- Sierpień 2011
- Grudzień 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
Najnowsze wpisy
- Moja książka jest już w sprzedaży- Tajemnica Nefrytanii
- 337
- Wesołych !!!!!
- Czasem warto uwierzyć w Debiutantów
- Niespodzianka
Najnowsze komentarze
- Weronika o Fragment mojej książki
- women o Zapiski od zdesperowanej Ryśki
- justek o Zapiski od zdesperowanej Ryśki
- IGG o Klątwa
- IGG o Fragment mojej książki
Strony
Konkurs
Zapiski od zdesperowanej Ryśki
16 grudnia 2010
Na wstępie opowiem Wam krótko kim jest Ryśka.
A więc Ryśka to przeciętna kobieta- Polka, która jak to większość Polaków szuka dobrej pracy. Ryśka jest ambitna. Ryśka jest wygadana. Ryśka jest komunikatywna i szybko się uczy.Ostatnio skończyła kurs podnoszący jej kwalifikacje. Poduczyła się angielskiego. Miała szczęście, uczyła ją świetna Lektorka, która potrafiła trafić do jej opornej w tej
dziedzinie sfery mózgowej.
Ryśka prosiła, żebym umieściła krótkie podziękowania od niej na swoim blogu. Zatem droga Lektorko Ryśki- dziękuję ci bardzo w jej imieniu:-)
A teraz Ryśka rozpoczęła poszukiwania pracy. Co się okazało nie jest to takie proste jak się Ryśce wydawało. Zadzwoniła do mnie wczoraj i zdała relację z zaledwie kilku dni swoich poszukiwań. Zapytałam ją czy mogłabym to opisać. Zgodziła się twierdząc- ” Pisz, będzie śmiesznie… ”
Więc piszę…
Dzień I
Ogłoszenie z portalu internetowego tytuł ” Praca w biurze”- brak maila, brak zakresu obowiązków, ale jest o dziwo telefon( to już coś, zawsze jakiś kontakt). Ryśka postanawia zadzwonić.
Ryśka- Dzień dobry ja dzwonię w sprawie pracy biurowej. Państwa ogłoszenie znalazłam na portalu ……. Czy to jest jeszcze aktualne?
Rozmówca( kobieta)- Tak ogłoszenie jest nadal aktualne
Ryśka- A czy mogłabym w takim razie zapytać na czym polegałaby praca, bo w ogłoszeniu nie był podany zakres obowiązków
Chwila ciszy………..
Rozmówca( kobieta)- Tak, więc jest to praca w Salonie Erotycznym
Szok. Ryśka nie wie co ma odpowiedzieć. Praca w biurze kojarzyła jej się z czymś innym. Jednak jak się okazuje, Praca w biurze to szerokie pojęcie. Z dwojga złego praca biurowa w tego typu firmie lepsza niż Obsługa klienta.
Efekt- Ryśka wybredna więc odmówiła współpracy
Dzień II
Ogłoszenie- Recepcja- portal internetowy, podano maila
Ryśka wysłała CV. Pooooszło. Idzie zapalić na balkon. Wraca w outlooku wyświetla się nowa wiadomość o treści
” Po wnikliwym rozpatrzeniu kandydatury informujemy, że przeszła Pani pierwszy etap rekrutacji. Zapraszamy na rozmowę kwalifikacyjną…” i w tym momencie Ryśka przeżywa kolejny szok- data spotkania 2miesiące wstecz. Co w tej sytuacji zrobić?- Ryska zadzwoniła pod wskazany numer – z smsów dowiedziała się ( niestety nie jest godna odebrania telefonu od niej), że ogłoszenie jest już nieaktualne. i dobrze Ryśkę nie stać na wehikuł czasu.
Dzień III
Ogłoszenie Asystentka Prezesa- portal internetowy- podany nr gg
Ryśka postanawia napisać( co jej w zasadzie szkodzi? )
R-Witam ble ble ble ( zapytanie o pracę)
P( pracodawca)- witam, praca polega na byciu osobistą Asystentką Prezesa Firmy. Proszę przesłać do nas CV ze zdjęciem
Ryśka wysyła. Po kilku minutach na gg koperta
P- Dziękuję za CV. Czy wie Pani na czym polega bycie OAP?
R- Nie pracowałam na tym stanowisku ale przypuszczam, że jest to praca polegająca na ( tu wymienia Ryśka obowiązki każdej sekretarki)
P- Tak, ale nie tylko. A ile Pani chce zarabiać
R- wolałabym nie pisać takich rzeczy na gg ( tu już Ryśka poważnie się zastanawia nad tym po co w ogóle ktoś daje gg w ofercie pracy. Zaczyna odczuwać lekkie zaniepokojenie, kołatanie serca i zniesmaczenie dodatkowo ostre wkurwienie)
P- My płacimy 7000zł, ale wymagamy więcej niż od zwykłej sekretarki… rozumie Pani?
R- Nie interesuje mnie Państwa oferta. Żegnam
Efekt-Ryśka to porządna kobieta żadnemu Prezesowi nie będzie pod biurkiem udzielać korepetycji z francuskiego( wiadomo o co chodzi) ani też rozkładać się na kserokopiarce. Idzie zapalić z wrażenia.
Ryśka się nie załamuje, szuka dalej. Ma mnie informować na bieżąco o swoich działaniach.
Pozdrawia Was gorąco i prosi żebyście trzymali za nią kciuki.
12 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
Droga Ryśko,ja chcę jeszcze.Świetny język,przypominający trochę Bakułę,a ją uwielbiam czytac.Ja zarejestrowałam się dzisiaj w Urzędzie Pracy,następną wizytę mam 30 grudnia,więc pójdę bez makijażu ,z chustką na głowie i powiem,że koniecznie potrzebuję pracy,bo chłop mnie zostawił z 2 dzieci.No cóż,wezmę na litość.Czekam na dalsze losy Ryśki.
komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 20:58
Droga „Piekarska”, z tym UP to całkiem niezły pomysł muszę powiedzieć Ryśce
Dalsze losy Ryśki pojawią się jutro obiecuję.
Pozdrawiam
komentarz by women — 16 grudnia 2010 @ 21:08
No bo k…. w polskich urzędach nie mozna pokazywac się elegancko,to teraz będę chodziła na „Dziadówę”.Ale swoja droga,to ja bedę noce zarywała przez Twojego bloga.
komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 21:53
Hahahaha i o to chodzi. Pociesz się, że ja będę zarywała nocki żeby na nim pisać;-)
komentarz by women — 16 grudnia 2010 @ 22:11
Nie interesuje mnie to ,ja jestem egoistka CHCE CZYTAĆ,w końcu mamy kupę czasu jako bezrobotne….wyszkolone,ale jednak…
komentarz by Piekarska — 16 grudnia 2010 @ 22:21
czekam z utęsknieniem na kolejne relacje z poszukiwania pracy Ryśki – mam nadzieję że Ryśka w końcu znajdzie pracę i pojawią się jej kolejne losy;)
p.s. Pozdrowienia dla Ryśki
komentarz by mala — 17 grudnia 2010 @ 19:41
mała- Ryśka jest wytrwała da sobie radę
. Znając jej zawziętość jeszcze zostanie Prezesem jakieś dużej korporacji.
komentarz by women — 17 grudnia 2010 @ 21:50
Hej,co z Ryśką ?
komentarz by Piekarska — 21 grudnia 2010 @ 23:29
Ryśka będzie po Świętach
komentarz by women — 23 grudnia 2010 @ 18:23
Kurcze, strasznie wybredna ta Ryśka:)Nie chce pracować w salonie erotycznym, nie chce zarabiać 7 tys jako asysentka prezesa….:):):) ale za to świetnie się ją czyta!!!
komentarz by IGG — 30 grudnia 2010 @ 00:55
Niesamowite jest to że Ryśka w ciągu dosłownie „chwili” sprawiła że znowu się uśmiecham,chichocze…chwilo trwaj …
komentarz by justek — 9 lutego 2011 @ 15:13
i oto Rysi chodziło
Pozdrawiam
komentarz by women — 9 lutego 2011 @ 16:14