Kalendarz
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « kwi | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Witam na moim blogu
Archiwa
- Kwiecień 2012
- Luty 2012
- Grudzień 2011
- Październik 2011
- Sierpień 2011
- Grudzień 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
Najnowsze wpisy
- Moja książka jest już w sprzedaży- Tajemnica Nefrytanii
- 337
- Wesołych !!!!!
- Czasem warto uwierzyć w Debiutantów
- Niespodzianka
Najnowsze komentarze
- Weronika o Fragment mojej książki
- women o Zapiski od zdesperowanej Ryśki
- justek o Zapiski od zdesperowanej Ryśki
- IGG o Klątwa
- IGG o Fragment mojej książki
Strony
Konkurs
Ryśka w UP
17 grudnia 2010
Rozmawiałam wczoraj wieczorem z Ryśką i podsunęłam jej pomysł z Urzędem Pracy. Przed chwilą do mnie dzwoniła opowiedzieć jak było…
Ryśka postanowiła spróbować stylu na „Dziadówkę” proponowanego przez Piekarską. Była co prawda już w UP i zrezygnowała ( przed nią w kolejce było 700osób), ale jak to Ryśka- wytrwała kobita, jedzie jeszcze raz.
Tym razem odpowiednio się do tego przygotowała. Wyciągnęła z dna szafy kreszowe spodnie w niewinnym kolorze wrzosu, naszykowała lekko nadszarpnięty zębem czasu seledynowy podkoszulek za napisem na plecach. Napis ” Mam was wszystkich w dupie” postanowiła jednak ukryć moherowym żółtym sweterkiem co by nie wzbudzić kontrowersyjnych spojrzeń.
Ryśka głupia nie jest. Była w UP raz i wie z czym to się wiąże. Wieczorem naszykowała kanapki z mortadelą i musztardą i owinęła w papier śniadaniowy z misiem. Naszykowała termos na herbatę i składany taborecik. Zapakowała też ulubioną książkę i poszła wcześniej spać. W końcu musiała wstać o 4 rano, więc nie dziwne.
Rano Ryśka wstała. Wypiła małą czarną bez cukru ( nie z zamiłowania lecz braku cukru), umyła się, ubrała i zrobiła odpowiedni do sytuacji make up w kolorze jasnego różu. A potem poszła na przystanek autobusowy.
Ryśka lubi ryzyko i adrenalinę. Nie kupiła biletu( wolała kasę zostawić na chleb albo fajki). Jechała na przypał. Nie ładnie z jej strony tak oszukiwać Państwo. No, ale dobra z drugiej strony skąd ma mieć na ten bilet w końcu do kuźwy nędzy jest bezrobotna! Owszem myślała o jakimś innym rozwiązaniu problemu lokomocji. Nawet wpadła na pomysł, że wyciągnie z piwnicy sanki. Pójdzie na piechotę do centrum( jakieś 4,5h) i tam doczepi się do odpowiedniego autobusu. Pomysł nie wypalił. Ryśka jest za leniwa.
No więc jechała na przypał, nerwowo rozglądając się na każdym przystanku czy nie wchodzi kanar. Nie wszedł. miała szczęście.Albo on miał…
Dotarła do Urzędu. Dobrze się przygotowała więc liczba osób oczekujących w kolejce( 300) nie przeraziła jej. Rozłożyła taborecik, wyjęła kanapkę i książkę i ze stoickim spokojem czekała.
Doczekała się oczywiście. Ku jej zaskoczeniu jej kolej nadeszła bardzo szybko, po 4h..Ale to tylko potwierdziło, że Ryśka jest w „czepku urodzona” i ma w życiu ogromne szczęście.
Nareszcie się zarejestrowała. I co z tego. Pani, która ją „obsługiwała” popijając herbatę z komunistycznej szklanki powiedziała- ” Prawo do zasiłku będzie pani miała po 3mies.”
Na te słowa Ryśka zbladła. Zapytała czemu i się dowiedziała. Otóż Ryśka nie została wy( różne końcówki, w zależności od humoru ) z pracy więc nic jej się nie należy. Chciałaś to masz i się bujaj maleńka. Jedyne co przysługuje Ryśce w tym momencie to comiesięczne popierdalanie do UP w nadziei na ofertę pracy inną niż „operator wózków widłowych”
Oprócz tego Ryśka jest też ubezpieczona. No trudno żeby jeszcze i to jej zabrali.
Ryśka ze złości wychodząc z Urzędu zdjęła mocherowy sweterek i pokazała plecy Pani ” obsługującej”. Po prostu z nerw zrobiło jej się gorąco, a, że miała napis no to co? Napis pasował.
O 11 opuściła obskurne mury Mordoru i pojechała ( oczywiście znowu na przypał ) do domu.
Pozdrawiam
Ps- Jutro Ryśka ma rozmowę w sprawie pracy, trzymajcie kciuki.
4 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
Super;) ale się uśmiałam:) chociaż mam podobne doświadczenia związane z wizytą w urzędzie tylko nie byłam tak dobrze przygotowana jak Ryśka;/
komentarz by kitekate — 17 grudnia 2010 @ 14:18
Rewelacja
Czytałam i śmiałam się sama do siebie.Masz tak lekki styl,że naprawdę czyta się wszystko jednym tchem,no i…chcę jeszcze
komentarz by Piekarska — 17 grudnia 2010 @ 14:27
Widzę, że Rysia robi furorę
, bardzo się cieszę. Jutro opiszę Wam jak tam poszło jej na rozmowie .
Pozdrawiam i życzę miłego … (tego albo tamtego )
komentarz by women — 17 grudnia 2010 @ 17:10
Świetny kawałek!!! Normalnie nie poznaję koleżanki:):);)
komentarz by IGG — 30 grudnia 2010 @ 01:03